Feromony – naprawdę działają!

Witajcie,
Wpis ten chciałbym poświecić pewnym specyfikom, które (okazuje się) stają się coraz bardziej popularne w naszym kraju. Tak tak, patrząc po tytule wpisu można zauważyć, ze chodzi tutaj o feromony. Nie będę tutaj pisał, że byłem sceptyczny na samym początku do samej skuteczności (bo byłem) i nie będę pisał, że pozytywnie się zaskoczyłęm (bo zaskoczyłem) bo byłoby to być może odebrane jako zwykłą papka marketingowa. Ale ok…zacznijmy od początku.

Moja przygoda z feromonami zaczęła się w momencie rozstania z dziewczyną. No i jak to w takim przypadku bywa chłopak (żeby nie powiedzieć facet) ima się różnych rzeczy, żeby jak najszybciej zapomnieć lub też znaleźć sobie nowy obiekt westchnień (co według mnie nie jest zbyt rozsądne). No i tak wpisując rozpaczliwie w Google frazy związane mniej lub bardziej z uwodzeniem natrafiłem na feromony.pl

Byłem w takim stanie, ze prawdę mówiąc nie trzeba mnie było długo namawiać, chociaż wiedziałem, ze może to być marketingowy bubel. Kupiłem na start 1 opakowanie Pheromaxu i 1 opakowanie BTB. W sumie nic nie traciłem, bo w razie czego w sklepie pisali, ze opakowanie można oddać. No i tak zamówienie dostałem na drugi dzień (super sprawa). I zaczęło się testowanie.

Na początku psik pheromaxa na szyję i wio na dżamprezę;D. No i efekty nie przyszły tak od razu. Kurczę chyba za bardzo się spiąłem, żeby chociażby zagadać do jakiejś panienki. Myślałem, że one od razu rzucą się na mnie (albo przynajmniej będą zaciekawione moją osobą). No ale w końcu udało się pobałsować obok takiej fajnej, po czym wspólny taniej, te rzeczy, buzi buzi. No i skończyło się oczywiście na nr telefonu. Z klubu wyszedłem jak nigdy około godziny 3 w nocy, kiedy tak naprawdę ochrona już wypraszała ludzi xD

Co mogę więcej powiedzieć? Od dwóch miesięcy jesteśmy razem. Ja i Ewa bo tak nazywa się mój nowy obiekt westchnień. W tym momencie stouję BTB, bo znakomicie działa na podtrzymanie naszej zażyłości oraz wzmaga podniecenie wiecie w jakich sytuacjach;D

To by było na tyle. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *